Eye of the Beholder dla Commodore 64!

  • Eye of the Beholder wraca w wersji dla komputera Commodore 64

Władcy Waterdeep, miasta portowego położonego na wybrzeżu Faerûn, wezwali czterech bohaterów do walki z Xanatharem. Waterdeep, zwane również Wspaniałym, stanowiło łakomy kąsek dla żądnych łupów i zniszczenia dzikich chord pod dowództwem Xanathara, a te zdołały już opanować system podziemnej kanalizacji znajdującej się pod miastem. Kiedy śmiałkowie zeszli do podziemi, wejście zostało zasypane, a droga ucieczki zamknięta. Walka z potworami rozgrywała się na wielu platformach: Amidze, PC, PC-98, SNES, SEGA i kilku innych. Teraz, dzięki Andreasowi Larssonowi walka będzie się toczyć na C64!

Nie jestem miłośnikiem trybów graficznych i palety kolorów C64, zawsze wolałem 65XE i to gry z Atari podobały mi się bardziej. Kiedy usłyszałem, że Szwedzi szykują port Eye of the Beholder dla Commodore 64 skrzywiłem się niemiłosiernie. Pomyślałem, że to nie może dobrze wyglądać. Na szczęście myliłem się, a port EOB dla C64 wygląda bardzo fajnie!

Historia tego portu zaczyna się kilka lat temu, kiedy Andreas próbował przeportować grę na Commodore 128 ale w pewnym momencie autor zarzucił prace nad grą i sprawa przycichła. Kilka miesięcy temu, na FB pojawiła się informacja, że Larsson wraca do projektu i wygląda na to, że tym razem się uda. Przez ostatnie dziesięć lat sprzętowe emulatory stacji dysków i flash kartridże upowszechniły się na tyle, że pojemność „retro nośników” nie stanowi już ograniczenia i gry mogą być bardziej skomplikowane, a twórcy nie muszą stawać przed dylematem: „zmieści się czy nie?”.

Większość kodu jest już napisana, oczywiście działa silnik gry i interfejs, ale obsługi kilku istotnych elementów gry, np: zapisu i odczytu stanu. Gra powinna działać na emulatorach i prawdziwym sprzęcie, a nośnikiem (prawdopodobnie) będzie Easy Flash. Do tej pory gra została wydana na wiele platform, czekamy na wersję gry dla Amstrada, ZX Spectrum i… Atari ST!

By |2018-08-23T17:22:39+00:00Lipiec 7th, 2018|Categories: Retro Granie|Tags: , |0 Comments