QUAKE – Ktoś w to jeszcze gra?

W 1996 GT Interactive wydało Quake i wyrok śmierci na Księcia. Dla wielu ludzi okazało się, że od tej pory są „jakieś tam gierki” i jest Quake. Świat został podzielony, fundament zalany, mur zbudowany. W Q grało się dniami i nocami, ludzie grali w domach, szkołach, zakładach pracy i kafejkach internetowych. Jeśli ktoś miał Amigę to o Q po prostu śnił, twierdził, że Q nie umywa się do Superfroga, albo ze łzami w oczach czytał kącik Q w Gamblerze.  Grało się solo, z botami, po kablu albo w LANie. Właściciele kafejek internetowych zamykali o 19, ale nie wszyscy opuszczali lokale. Zostawali zaufani znajomi, elita, a wraz z nimi często także ich alkohol.

Quake

Spotkałem wczoraj właściciela firmy organizującej „iwenty”, stary kumpel, miłośnik retro i grania w każdej postaci. Wspomniał coś o Quake Champions, a ja zapytałem czy ktoś w Q jeszcze w ogóle gra. Chyba nie do końca poważnym, ale za to oburzonym tonem odpowiedział mi, że „a jak?” i w co niby mają grać, przecież nie w Fortnite, bo w to „grają tylko jakieś dzieciaki”. Przez chwilę byłem zaskoczony, bo ostatni raz odpaliłem Q jakieś 6 lat temu i już wtedy ekipa skupiona wokół Q była raczej wątła. Nie zrozumcie mnie źle, Q, QII i QIII to były wielkie tytuły, ale czas nie stoi w miejscu, a formuła rozrywki proponowana przez ID Software mogła się znudzić.

Quake vs PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS vs Fortnite

Ostatniego wcielenia Q – Quake Champions nigdy nie widziałem na oczy. Oczywiście trudno było nie zauważyć reklam i filmów na YT, ale gry nigdy nie zainstalowałem i nigdy nie naszła mnie ochota, żeby sprawdzić najnowszą odsłonę Q. Nie dało nie słyszeć o PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS, czy Fortnite. Wszędzie tego pełno i przyznam, że kiedyś odpaliłem Fortnite. Skill już nie ten, ale nie było tak źle. Kiedy zaczynało być lepiej, córka postanowiła, że musimy iść na plac zabaw, a potem wrzucić pieniążek do fontanny. Już nigdy więcej nie grałem w Fortnite, ale myślę, że załapałem o co chodzi w rozgrywce.

You’re not getting any younger, Mark. The world’s changing. Music’s changing. Even drugs are changing. You can’t stay in here all day dreaming about heroin and Ziggy Pop.

No właśnie, czasy się zmieniają, gry się zmieniają, nawet (a może w szczególności) FPSy się zmieniają. Na pewno jakaś część starych graczy zmienia zainteresowania, a młodzi mają inny gust. Zobaczmy czy Q to jeszcze popularny i znaczący tytuł.

Quake na Steamcharts

Steamcharts to system podający statystyczne dane na temat gier i graczy korzystających z serwisu Steam. Tak według Steamcharts wygląda popularność poszczególnych odmian Quake na Steam:

Quake

Dane na dzień 14/09/2018: 29 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 118.

Quake II

Dane na dzień 14/09/2018: 25 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 131.

Quake III

Dane na dzień 14/09/2018: 25 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 113.

Quake IV

Dane na dzień 14/09/2018: 18 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 255.

Quake Champions

Dane na dzień 14/09/2018: 3322 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 17332.

Można się spierać, czy Steamcharts to miarodajne źródło, ale umówmy się, nawet jeśli te liczby są zaniżone to i tak dają obraz miażdżącej przewagi nowych tytułów. Właśnie, na Steamcharts nie ma statystyk Fortnite, ale są statystyki PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS. Dla porównania:

Dane na dzień 14/09/2018: 1113594 graczy przez ostatnie 24h, maksymalna zanotowana liczba graczy: 3236027.

Quake to dzisiaj gra niszowa, totalny margines. Jeśli ktoś robi dziś statystyki i uwzględnia Q, robi to z czystej sympatii lub nostalgii. Ilu graczy z tych milionów, które grają w nowe tytuły to dzieciaki? Trudno powiedzieć, ale liczba pro zawodników to setki tysięcy razy więcej niż dziś gra we wszystkie odmiany Quake razem wzięte.

By |2018-10-18T12:29:51+00:00Wrzesień 14th, 2018|Categories: Retro Granie|0 Comments